Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małe hafty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małe hafty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2015

Monogram, odsłona trzecia i ostatnia

Taki mały hafcik, a tak wolno mi szło :( Niestety, ale przy dwójce maluchów (w tym przy pełnej życia i energii dwulatce, która non stop choruje i musi siedzieć w domu oraz dwumiesięcznym niemowlęciu, które już mało śpi i ciągle chce być na rękach) czas na krzyżyki skurczył mi się niemal do zera :( Jak uda mi się w przeciągu całego tygodnia postawić dosłownie kilka krzyżyków w jakimkolwiek hafcie to jest to ogromy sukces. Często przez cały tydzień nie mam w ogóle czasu lub sił wyszywać. Dwa tygodnie temu starałam się skończyć metryczkę dla syna oraz córeczki przyjaciółki ale o tym w następnym poście, gdy zrobię zdjęcia.

Żeby już nie przedłużać oto jak prezentuje się monogram dla córki oraz zaległy SALowy imbryczek, który oprawiłam jakiś miesiąc temu. Pochwalę się, że pierwszy raz oprawiałam hafty w tamborek i ogólnie jest to pierwszy raz jak oprawiłam swoje prace od wieeeeelu lat (dawniej oprawiałam tylko w antyramę i nic nie naciągałam haftu).



Teraz pozostaje tylko wbić w gwoździe nasze niezwykle oporne ściany, które lubią topić wiertła i czekać na reakcję córki, gdy wróci do domu od dziadków :)

czwartek, 11 grudnia 2014

Komu reniferka?

Dziękuję za mnóstwo miłych słów dotyczących bombki. Wiem, że jestem krytyczna ale też uwierzcie mi - na zdjęciach nie widać w kilku miejscach wystających szpilek i innych mankamentów. W każdym razie nie przejmuję się tym, bo bombka oddana do żłobka :)
Zauważyłam też, że spodobał się reniferek. Zakochałam się w nim gdy tylko zobaczyłam go na okładce gazety kilka lat temu (Wydanie specjalne gazety "Sabrina"; numer 5/2010). Już kilkakrotnie go wyszywałam, zawsze na plastikowej kanwie jako zawieszka. Jest po prostu uroczy i pomyślałam, że podzielę się wzorem :)
Nie ma do niego legendy (jak i do innych obrazków w tej gazecie), więc trzeba dobierać sobie kolory "na oko".


Ps jeśli któraś go wyszyje to niech się pochwali efektem :)

środa, 4 czerwca 2014

Ukończona żyrafa

Żyrafa wyszyta. Pozmieniałam kolory. W oryginalnym wzorze żyrafa jest różowa (sic!), a kokardka żółta. Zaryzykowałam i użyłam cieniowanych mulin mojego autorstwa. Tak więc śmiało można krytykować, pierwszy raz w życiu wyszywałam cieniowanymi mulinami i miałam trochę problemu zdecydować się jak nimi wyszywać.
Przerobię żyrafę na magnes na lodówkę, ale zanim to się stanie będzie musiała ona poczekać. Miałam w tym tygodniu pojeździć za potrzebnymi materiałami, ale dziecko mi się rozchorowało i musimy we dwie siedzieć w domu. I tak mija mi ostatni tydzień urlopu przed wielkim powrotem do pracy ;/



Gdyby komuś spodobała się ta żyrafa to wrzucam oryginalny wzór


czwartek, 22 maja 2014

SAL z imbryczkiem w tle oraz drobne zamówienie

Na początek chciałam bardzo podziękować za wszystkie wyróżnienia w zabawach jakie ostatnio otrzymałam. To niezwykle miłe, że mój blog jest dostrzegany. Ciepło przytulam i posyłam wirtualnego buziaka :* Mam jednak nadzieję, że nie obrazicie się jeśli nie wezmę udziału w tych zabawach. Na swoim innym blogu kilka razy odpowiedziałam na takie wyróżnienia i stwierdziłam, że jednak to nie dla mnie.
Raz jeszcze szczerze za wszystkie dziękuję :)

Teraz stała część programu: nareszcie dokupiłam mulin i na poważnie mogłam zabrać się za swój imbryczek. Trochę mi wstyd, bo część osób już skończyła swoje obrazki, a ja dopiero zaczynam ;/ No ale priorytet miał HEAD i najpierw chciałam skończyć kolumnę.



Wyszywam na lnie kupionym przez męża. Kolor jest hmmmm to nie biel, bo wyraźnie poprosiłam aby kolor był jasny ale nie biały. To taka złamana biel lub delikatna kość słoniowa. Wygląda ładnie tylko ciężko się wyszywa, bo splot jest bardzo drobny i muszę dobrze się przyglądać żeby wbijać igłę co drugą dziurkę. Przez to wolno mi idzie i muszę się przesiadać na inny obrazek żeby sobie wzrok odpoczął.
Wyszywam standardowo Ariadną i na żywo kolory są dość... ciekawe. Zobaczymy jak skończę całość, ale myślę, że będę zadowolona bo imbryczek jest uroczy i na pewno ładnie będzie się prezentować. Muszę tylko zdecydować się czy pójdzie w ramkę czy może na poduchę. A może wręczę go jako prezent bez okazji komuś.

Prócz imbryczka wyszywam zamówione zwierzątko


Niby żyrafa jest bardzo popularnym motywem ale miałam problem znaleźć odpowiedni wzór - mały i po prostu ładny. Większość obrazków jest dużych rozmiarów lub żyrafy są po prostu brzydkie. Padło na taką, a ona i tak jest duża, bo ma 100xx wysokości i z tego powodu wyszywam na kanwie 25ct. Może nie będzie za duża na magnes na lodówkę.

piątek, 20 grudnia 2013

Kotek z bukietem kwiatów (2) KONIEC

Zaczęłam ten haft jeszcze pod koniec ciąży. Po wyszyciu postaci kotka i rozpoczęciu bukietu jakoś mi się znudził cały wzór i go odłożyłam. Po skończeniu Belli i Boo od razu wiedziałam, że wezmę się za kotka, bo powinno mi pójść szybko. Gdy go wyciągnęłam miałam ochotę od razu go wyrzucić na samo wspomnienie jak nie chciało mi się go haftować. Ale dałam mu jednak szansę i bardzo się z tego cieszę :) Tym razem wyszywało mi się szybko, bardzo przyjemnie i jestem zadowolona z efektu :) I zaskoczyłam sama siebie, bo spodziewałam się, że skoro Bella tyle czasu mi zajęła to jednak przed końcem roku nie skoczę już żadnego innego obrazka ;)
Chciałam wykorzystać moje zapasy mulin, więc dobierałam kolory na oko. Jest tu więc i Ariadna i DMC i jakieś totalnie chińskie kawałki mulin bez nazwy i numerków odcieni ;)

Tak wyglądał kotek zanim się do niego dobrałam po długiej przerwie

  

A tak wyglądał niemal każdego kolejnego wieczora




Wybaczcie plamę z czekolady, ale jeszcze nie wyprałam i nie wyprasowałam obrazka. Na to przyjdzie czas wieczorem, a chciałam zdążyć jeszcze zrobić zdjęcie mając światło słonecznie wpadające przez okna.
Planuję naszyć go na poszewkę na poduszkę. Będzie troszkę wiosennie ;)

środa, 16 października 2013

Jo sem netoperek ;)

Nie mogłam się powstrzymać i MUSIAŁAM wyszyć tego nietoperza. Całe szczęście, że akurat kupiłam dwa arkusze plastikowej kanwy :P
Tylko dwa dni pracy i gotowe. Zastanawiałam się nad wprowadzeniem obrysu czarną muliną, ale skończyłam go wyszywać dopiero po 23, więc już nie chciało mi się przeciągać o jeszcze jeden dzień pracy nad nim.


wtorek, 30 lipca 2013

Kotek z bukietem kwiatów

Zakochałam się w tym kotku i nawet planowałam wyszyć kilka obrazków z tej serii. Ale oczywiście kolorów brakło. Potem zabrałam się za niego, szybko się wyszywało i nagle zmalała mi motywacja aby go skończyć.