Po pierwsze, chciałam bardzo podziękować za wszystkie gratulacje pod poprzednim postem :)
Po drugie, synek ma się dobrze. Niestety, ze względu na wcześniactwo i niską wagę urodzeniową nasz grafik wypełniony jest badaniami kontrolnymi i wizytami w różnej maści poradni ale co zrobić. Jak trzeba to trzeba. Ważne żeby synek był zdrowy. Szczerze mówiąc ja podświadomie cały czas przeczuwałam, że urodzę przed terminem, chociaż nie było ku temu przesłanek.
Po trzecie, jak widać po tytule udało mi się wreszcie skończyć kolejny haft. Naprawdę bardzo mało mi brakowało aby to zrobić ale szlo mi strasznie opornie. Wieczorami kompletnie nie mam sił wyszywać, a w dzień przy córce mowy nie ma aby postawić chociaż krzyży. No ale jakoś udało mi się dobrnąć do końca. Nie ustrzegłam się błędów, bo kilka razy wzięłam nie ten kolor co trzeba i za późno się zorientowałam żeby chciało mi się pruć. Na szczęście mała jest szkodliwość tych błędów (np do konturu kwiatu zamiast najciemniejszego fioletu wzięłam odrobinę jaśniejszy lub odwrotnie).
Żałuję, że jednak nie wzięłam do tego obrazka lnu o jakimś kremowym kolorze ale teraz już trudno.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 czerwca 2015
czwartek, 30 kwietnia 2015
Kuchnia DMC 4
Niedawno wyjechałam z córcią do dziadków, a mąż w tym czasie działał remontowo (termin porodu coraz bliżej). Zabrałam ze sobą obrazek kuchenny, bo dawno nie postawiłam w nim krzyżyka i o dziwo nawet szybko mi szło. Myślałam, że uda mi się skończyć dwie strony ale ostatnie trzy dni już nic nie wyszywałam. Po powrocie do domu tylko przeprałam całość żeby przypadkiem nie zostały żółte linie, jak przy półce z książkami.
Za późno wzięłam się za prasowanie i do tego czasu kanwa zdążyła całkiem wyschnąć, a wtedy już tak ładnie mi żelazko nie prostowało zagnieceń. Ale jeszcze na pewno będę prać całość, więc to takie robocze ujęcia.
Przypomnienie jak było przed wyjazdem
Stan na dzień dzisiejszy
Za późno wzięłam się za prasowanie i do tego czasu kanwa zdążyła całkiem wyschnąć, a wtedy już tak ładnie mi żelazko nie prostowało zagnieceń. Ale jeszcze na pewno będę prać całość, więc to takie robocze ujęcia.
Przypomnienie jak było przed wyjazdem
Stan na dzień dzisiejszy
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Kuchnia DMC (3)
Skoro już oderwałam się od HAEDa to postanowiłam pójść za ciosem i skończyć chociaż jedną stronę tego wzoru. I nawet szybko poszło :D
Zanim wyciągnęłam go z szafy było tak
Obecnie jest tak
Zostały mi jeszcze cztery strony wzoru i (niestety) to są te o wiele bardziej zapełnione cztery strony ;/
Ale skoro udało mi się skończyć misia i jedną stronę z innego haftu, to mogę wrócić do książek ;)
Zanim wyciągnęłam go z szafy było tak
Obecnie jest tak
Zostały mi jeszcze cztery strony wzoru i (niestety) to są te o wiele bardziej zapełnione cztery strony ;/
Ale skoro udało mi się skończyć misia i jedną stronę z innego haftu, to mogę wrócić do książek ;)
wtorek, 25 listopada 2014
kuchnia 2
Szczerze mówiąc idzie mi wolniej niż się spodziewałam... a obraz jest naprawdę przyjemny w haftowaniu, nie ma ćwierć krzyżyków, backstitche nie są trudne i też nie ma ich jakoś strasznie dużo. W ogóle nie męczy mnie wyszywanie tego wzoru, a mimo to są dni gdy nie stawiam ani jednego krzyżyka, bo po prostu brak mi sił. Jak córka już śpi i wreszcie mamy czas dla siebie to jest 21 lub nawet 22, więc nie chce mi się wszystkiego wyciągać na dosłownie 10 krzyżyków, bo tylko tyle zdążę wyszyć zanim pójdę się kąpać i spać. Ehhh... tak to jest gdy stwierdzi się, że jednak lepiej godzinę później kłaść dziecko spać....
Żeby dłużej nie smęcić wrzucam aktualne zdjęcia. To, co widać to całe cztery ukończone strony.
Żeby dłużej nie smęcić wrzucam aktualne zdjęcia. To, co widać to całe cztery ukończone strony.
piątek, 14 listopada 2014
DMC kuchnia
A jednak oderwałam się od Biblioteki ;)
Jak pisałam wcześniej, pierwotnie myślałam o jakimś świątecznym hafcie (zawieszce z mikołajem). Ale ostatecznie stwierdziłam, że muszę w końcu wyszyć coś do kuchni i tak zaczęłam szperać i wyszperałam wzór, który jest raczej znany. Wahałam się pomiędzy nim a truskawkowym wzorem ale stwierdziłam, że chociaż uwielbiam truskawki to jednak cały wzór jest zbyt "słodki".
Ponieważ brakowało mi mulin zrobiłam zamówienie. Nie mogąc się doczekać postanowiłam zacząć wyszywam kolorami, które mam i na kanwie, którą wygrzebałam z szafy. Obliczyłam, że to 16ct, więc nie zamówiłam płótna. Teraz wyszywając zaczynam powątpiewać czy dobrze zrobiłam, bo moja kanwa ma strasznie duże dziury w rogach krzyżyków. Gdybym wiedziała, że Haftix popisze się i w dwa dni(!) od złożenia przeze mnie zamówienia dostanę paczkę to zaczekałabym. Teraz już nie chce mi się jeszcze raz zamawiać tylko kanwy i zaczynać od początku. Może nie będzie tak źle.
Filiżanki bez konturów
A tak ma ostatecznie wyglądać haft
Ps jak to jest z tą promocją DMC? Kilka miesięcy temu można było zdobyć darmowe produkty za okazanie paragonów za muliny DMC. Wysłałam i kompletnie zero odzewu, nawet brak maila typu "Dziękujemy za udział w promocji". Po blogach nie widzę aby ktoś chwalił się, że udało mi\u się załapać i teraz nie wiem.... promocja jeszcze się nie skończyła? Już dawno skończyła ale nikt z blogowego świata się nie załapał (lub prawie nikt), a reszcie DMC nie raczy w żaden sposób odpowiedzieć? Mój list nie dotarł?
Ktoś coś wie na ten temat? Jestem po prostu ciekawa, bo naprawdę liczyłam, że uda mi się zdobyć tamborek...
Jak pisałam wcześniej, pierwotnie myślałam o jakimś świątecznym hafcie (zawieszce z mikołajem). Ale ostatecznie stwierdziłam, że muszę w końcu wyszyć coś do kuchni i tak zaczęłam szperać i wyszperałam wzór, który jest raczej znany. Wahałam się pomiędzy nim a truskawkowym wzorem ale stwierdziłam, że chociaż uwielbiam truskawki to jednak cały wzór jest zbyt "słodki".
Ponieważ brakowało mi mulin zrobiłam zamówienie. Nie mogąc się doczekać postanowiłam zacząć wyszywam kolorami, które mam i na kanwie, którą wygrzebałam z szafy. Obliczyłam, że to 16ct, więc nie zamówiłam płótna. Teraz wyszywając zaczynam powątpiewać czy dobrze zrobiłam, bo moja kanwa ma strasznie duże dziury w rogach krzyżyków. Gdybym wiedziała, że Haftix popisze się i w dwa dni(!) od złożenia przeze mnie zamówienia dostanę paczkę to zaczekałabym. Teraz już nie chce mi się jeszcze raz zamawiać tylko kanwy i zaczynać od początku. Może nie będzie tak źle.
Filiżanki bez konturów
Z konturami i pokazując ile mam wyszyte
A tak ma ostatecznie wyglądać haft
Ps jak to jest z tą promocją DMC? Kilka miesięcy temu można było zdobyć darmowe produkty za okazanie paragonów za muliny DMC. Wysłałam i kompletnie zero odzewu, nawet brak maila typu "Dziękujemy za udział w promocji". Po blogach nie widzę aby ktoś chwalił się, że udało mi\u się załapać i teraz nie wiem.... promocja jeszcze się nie skończyła? Już dawno skończyła ale nikt z blogowego świata się nie załapał (lub prawie nikt), a reszcie DMC nie raczy w żaden sposób odpowiedzieć? Mój list nie dotarł?
Ktoś coś wie na ten temat? Jestem po prostu ciekawa, bo naprawdę liczyłam, że uda mi się zdobyć tamborek...
Subskrybuj:
Posty (Atom)













