Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2014

Imbryczek skończony i powrót do żyrafy

Imbryczek ukończony! Bardzo mi się podoba, ale jeśli jeszcze kiedyś go wyszyję to na pewno na normalnej kanwie przeznaczonej do krzyżyków. Len który wybrałam ładnie się prezentuje ale zmęczyłam się wyszywając na nim.


Teraz muszę całość wyprać i wyprasować. Zdecydowałam, że kupię ramko-tamborek i powieszę na ścianie ten haft. Pięknie się prezentuje w okrągłej ramce.

Jeden haft skończony, więc mogę wrócić do żyrafy. Stan na chwilę obecną


środa, 28 maja 2014

Imbryczek po raz drugi

Wiem, że wolno mi idzie ale jednak ten len nie jest łatwy we współpracy. Teraz już powinno pójść z górki :)


czwartek, 22 maja 2014

SAL z imbryczkiem w tle oraz drobne zamówienie

Na początek chciałam bardzo podziękować za wszystkie wyróżnienia w zabawach jakie ostatnio otrzymałam. To niezwykle miłe, że mój blog jest dostrzegany. Ciepło przytulam i posyłam wirtualnego buziaka :* Mam jednak nadzieję, że nie obrazicie się jeśli nie wezmę udziału w tych zabawach. Na swoim innym blogu kilka razy odpowiedziałam na takie wyróżnienia i stwierdziłam, że jednak to nie dla mnie.
Raz jeszcze szczerze za wszystkie dziękuję :)

Teraz stała część programu: nareszcie dokupiłam mulin i na poważnie mogłam zabrać się za swój imbryczek. Trochę mi wstyd, bo część osób już skończyła swoje obrazki, a ja dopiero zaczynam ;/ No ale priorytet miał HEAD i najpierw chciałam skończyć kolumnę.



Wyszywam na lnie kupionym przez męża. Kolor jest hmmmm to nie biel, bo wyraźnie poprosiłam aby kolor był jasny ale nie biały. To taka złamana biel lub delikatna kość słoniowa. Wygląda ładnie tylko ciężko się wyszywa, bo splot jest bardzo drobny i muszę dobrze się przyglądać żeby wbijać igłę co drugą dziurkę. Przez to wolno mi idzie i muszę się przesiadać na inny obrazek żeby sobie wzrok odpoczął.
Wyszywam standardowo Ariadną i na żywo kolory są dość... ciekawe. Zobaczymy jak skończę całość, ale myślę, że będę zadowolona bo imbryczek jest uroczy i na pewno ładnie będzie się prezentować. Muszę tylko zdecydować się czy pójdzie w ramkę czy może na poduchę. A może wręczę go jako prezent bez okazji komuś.

Prócz imbryczka wyszywam zamówione zwierzątko


Niby żyrafa jest bardzo popularnym motywem ale miałam problem znaleźć odpowiedni wzór - mały i po prostu ładny. Większość obrazków jest dużych rozmiarów lub żyrafy są po prostu brzydkie. Padło na taką, a ona i tak jest duża, bo ma 100xx wysokości i z tego powodu wyszywam na kanwie 25ct. Może nie będzie za duża na magnes na lodówkę.

środa, 16 kwietnia 2014

Małe ogłoszenie

Zapisałam się na drugi w życiu SAL - SAL z imbryczkiem w tle. Organizatorką jest Judyta Z.
Imbryczek mnie urzekł i stwierdziłam, że wreszcie będę mieć co powiesić w kuchni na pustej ścianie :D

Czyż nie jest cudny?


Nie pozostaje mi nic innego jak poszperać za jakąś fajną kanwą (obawiam się, że mój len w kolorze naturalnym będzie za ciemny) i zastanowić się czy zmienię kolor literek.

wtorek, 22 października 2013

SAL Bożonarodzeniowy 2013 (3) KONIEC!

Dosłownie przed chwileczką postawiłam ostatni krzyżyk :)
Haftowało mi się ten obrazek bardzo szybko i przyjemnie. Jedyne co mnie denerwowało to kiepskiej jakoś wzór obliczeniowy, co odbiło się na błędach w niektórych motywach (zauważyłam szperając po internecie, że nie tylko ja miałam z tym problem). Ale stwierdziłam, że będę szła w zaparte i TAK MIAŁO BYĆ!
Prócz srebrnych śnieżynek i złotych ostrzy nożyczek (oraz srebrnej igły w maszynie do szycia) stwierdziłam, że gwiazdkę na czubku też podrasuję. Tylko jaką zrobić? Srebrną? Złotą? A może Srebrną ze złotą obramówką? Albo złotą ze srebrną? Nie chciało mi się wyszywać czterech różnych wersji gdzieś na boku i potem wybrać najlepszą albo pruć, więc stwierdziłam, że robię złotą gwiazdkę i srebrną obramówkę (bo tak mi jakoś pasowało). Tak też zrobiłam i z dumą pokazałam mężowi co mi wyszło. Jego komentarz - to wygląda jak klocek od Tetrisa.
Mam w planie zrobić z tego obrazka poszewkę na poduszkę. Będzie praktycznie i nie będzie mi dziwnie latem patrzeć na ścianę ze świątecznym obrazkiem. Po prostu gdy zima przeminie schowam poszewkę do szafy i wyciągnę za rok. A przewieszać obrazków na pewno by mi się nie chciało :P

Bez dalszych ceregieli - oto mój pierwszy w życiu SAL :)



I mój Tetris ;)


sobota, 19 października 2013

Sal Bożonarodzeniowy (2)

Bardzo przyjemnie wyszywa mi się ten wzorek. I, jak do tej pory, najbardziej podoba mi się maszyna do szycia :D
Od jutra zmiana pozycji tamborka.



poniedziałek, 14 października 2013

Zaległości - maska, metryczki i pierwszy w życiu SAL

Szybko powklejam fotki i napiszę kilka zdań póki dziecię śpi ;)

Maska: niewiele ruszyłam przez dwa tygodnie "urlopu". Gdybym robiła przez pierwszy tydzień w takim tempie jak w drugim to byłoby o wiele lepiej.
Kolory są wyblakłe, bo zdjęcie robione przed chwilą, mając światło dziennie padające na kanwę.



Metryczka na lnie: szczerze mówiąc nie mogę już na nią patrzeć. Ale z drugiej strony nie jestem z niej zadowlona i cały czas bym ją poprawiała. Obrys dwoma nitkami zamiast jednej, za małe litery, w ogóle nie taka czcionka itp itd... Muszę sobie od niej odpocząć na jakiś czas i wtedy na spokojnie wrócę i poprawię setny raz szczegóły, które mnie irytują. No i te durne francuskie węzełki!!! Albo kompletnie mi nie wychodziły albo wychodziły idealnie tylko przelatywały na wylot przez kanwę lub len! Dlatego w zasadzie węzełków nie ma tylko radosna improwizacja żeby były jakieś kropki.
I skończyłam metryczkę, która pójdzie na prezent. Bardzo ładnie i bez śladu zeszła kratka robiona specjalnym pisakiem do materiału, więc uffff....

 metryczka na kanwie (prezent):


 metryczka na lnie (dla mojej córki):



Musicie uwierzyć mi na słowo, że imię i inne informacje są wyszyte tylko zdjęcia już nie robiłam. Jak oprawię obrazek to wtedy pokażę ostatecznie ostateczny wygląd.

SAL: od dawna zacierałam na niego ręce tylko powtarzałam sobie "najpierw metryczka.... najpierw metryczka...." Wczoraj nareszcie zasiadłam do wzoru i to wynik około godzinnej pracy.
Dokonałam/dokonam kilku zmian - śnieżynki będą srebrne, a nożyczki mają złote ostrza. Ale spruję krzyżyki, bo jednak bardziej podobał mi się backstitch/półkrzyżyk. Zamierzam również przesunąć jedną czapkę mikołaja (jak dla mnie to ona mogłaby być niżej) i zauważyłam różnice w samym wzorze i zdjęciu gotowego haftu. Więc nie będę się sztywno trzymać wzoru ;)





And that's all folks ;)